5 sposobów, aby wyróżnić swoje oferty

Grube ryby opierają swój system sprzedaży o email marketing i sales lettery.

Mają sekret o którym nie wie większość copywriterów. Sekret, który pozwala utrzymywać uwagę czytelnika, oraz budować silną relację.

Co byś powiedział, gdyby po wysyłce mailingu ludzie czuli podekscytowanie i oczekiwali na każdą wiadomość? Czy rzeczywiście możesz utrzymać uwagę czytelnika przez tygodnie, miesiące, albo lata?

Jest pewien sposób. Serio. Zaraz pokażę Ci co musisz robić.

1. Pisz jak mówisz.

Wydaje mi się, że ludzie są zbyt profesjonalni w tym co robią.

Czasami za bardzo…

Przez co ich teksty tracą moc. Sekret pisania skutecznych treści nie polega na ładny i poprawnym pisaniu. Największą tajemnicą jest umiejętność budowania relacji.

Kiedyś zapytałem Darka Puzyrkiewicza co myśli o moich ofertach. Było to jakieś 7 lat temu. Spojrzał na mnie, poprawił okulary i powiedział: „czytając Twoje teksty mam wrażenie jakbym siedział obok i mówił do mnie”.

I tak ma być. Piszę mało profesjonalnie, ale za to bardzo osobiście. W taki sposób łatwiej mi zarabiać …na piwo i batoniki.

Oto fragment newslettera, który napisał Gary Halbert (najlepszy nieżyjący copywriter na świecie).

„Drogi Przyjacielu i Subskrybencie,

Boli mnie głowa, śmierdzą mi stopy i nie kocham Jimmy’ego Swaggerta. Nie chcę siedzieć przy biurku i pisać tego listu. Chce siedzieć na łodzi. Pisanie jest do bani. Ja nienawidzę pisać. Każdy kto uważa, że lubi pisać jest kłamcą lub trędowatym.”

Czujesz to? I nie mówię tutaj o jego śmierdzących stopach. Gary pisze bardzo osobiście. Czasami wręcz za bardzo. Przez co odróżnia się od rynku.

Dlatego nie bój się być sobą i pisać tak jak mówisz.

2. Opowiadaj osobiste historie.

Moja cudowna żona
Moja cudowna żona

Zapytaj mamę jak poznała tatę …opowie Ci historię.

Historia jest silnym elementem perswazyjnym. Możesz za pomocą historii podprogowo przekazywać mnóstwo cyngli mentalnych. Ponadto ludzie nie pamiętają faktów, ale pamiętają historię.

Większość z was mnie zna.

Wiesz jak wygląda moja żona, córka, a nawet wiesz, że mam pozwolenie na broń. Wiesz …bo Ci o tym powiedziałem (a raczej napisałem).

Nie bój się mówić o sobie. Nie bądź nudny. Twoje życie może być nudne jak flaki z olejem, ale staraj się opowiadać ciekawe historie. A przede wszystkim opowiadając historię przekazuj pewne prawdy.

Popatrz na Biblię. To zbiór historii i przypowieści. Dlatego ma tak silną moc perswazyjną.

3. Znajdź wspólnego wroga.

Niektóre osoby robią to nieświadomie, a inne celowo. Jeśli obserwujesz rynek tradingu to jest na nim Rafał Zaorski. Rafał atakuje wszystkich „guru” i zwolenników „analizy technicznej”. Przy okazji pokazując swoje trady na miliony złotych.

Stosując metodę „my kontra oni” automatycznie narażasz się na ataki. Ale z drugiej strony nic tak nie solidaryzuje ludzi jak wspólny wróg. Ludzie stają po przeciwnych stronach barykady i zyskuje na tym każda strona. Zresztą popatrz na polityków. Walka PO i PIS służy każdemu (no może nie Polakom). Dzięki niej ludzie stają po jednej lub drugiej stronie i walczą między sobą.

Twoim wspólnym wrogiem może być Urząd Skarbowy, księgowa, politycy, konkurencja itd.

Gdy atakujesz innych i sam stajesz się celem ataku to wiele osób zaczyna obserwować walkę, a Ty zyskujesz rozgłos. Możesz sporo na tym ugrać.

4. Wykorzystaj pracę konkurencji.

To wyjątkowa rada. Twoja konkurencja poświęciła sporo czasu (albo środków), żeby napisać ofertę.

Przeczytaj ich oferty i zobacz jakie „haki” użyją, aby wywołać pożądanie u klientów. Nie musisz odkrywać Ameryki na nowo.

Wykorzystaj to co zrobili inni, a następnie stwórz swój Wielki Pomysł.

5. Wstaw osobiste zdjęcia.

Nic tak nie przykuwa uwagi w ofercie jak osobiste zdjęcia. Możesz wstawić zdjęcia, a nawet filmy. Oczywiście, gdy dodajesz zdjęcia muszą pasować do konceptu, albo do historii jaką opowiadasz. Zdjęcia nie muszą być profesjonalne. Mają być osobiste.

Najlepiej zrobione telefonem.

Ludzie będą mieli poczucie, że lepiej Cię znają i mogą Ci zaufać. A jak wiadomo zaufanie jest ważnym elementem, który decyduje o sprzedaży.

A teraz pytanie na koniec.

Wolisz w ofertach osobisty styl, czy raczej pełen profesjonalizm?

Adrian Kołodziej jest ekspertem do spraw marketingu, budowania lejków sprzedażowych i generowania leadów. Jest czołowym liderem na rynku marketingu internetowego. Jego agencja reklamowa pomaga małym firmom zdobywać klientów przez internet. Swoja karierę rozpoczął w 2009 roku. W ciągu roku zbudował listę na 750 000 adresów. Od tamtego czasu zajmuje się generowaniem leadów, budowaniem list i projektowaniem całych kampanii dla klientów prywatnych.

RODO – jak uniknąć kar?