Płatny ruch v.s darmowy

Z płatną reklamą w internecie jest jak z seksem.

Wielu ludzi lubi o tym mówić, ale mało kto to robi.

Tymczasem prawie nikt nie rozumie jakie są zalety płatnej reklamy.

#1 Precyzyjne targetowanie.

Nagrywasz film, wrzucasz do sieci i budujesz społeczność.

Po roku, pod każdym filmem masz 4 tysiące lajków i 10 tysięcy wyświetleń.

Jesteś gość…prawie każda nastolatka skoczy za Tobą w ogień, ale czy wiesz kim jest Twoja publiczność? Czy laserowo trafiasz w grupę docelową?

Popatrz na branżę inwestycyjną.

Nie masz kontroli nad tym czy ogląda Cię 16 latek, czy 40 letni inwestor.

Małolaty chcą być jak Wilk z Wall Street i szukają darmowego contentu, a 40 letni inwestor szuka fachowej pomocy.

Przy darmowych metodach nie masz kontroli kto lajkuje, udostępnia i zapisuje się na Twoją listę.

Co innego, gdy kupujesz płatny ruch.

Wyobraź sobie, że piszesz żonie w messengerze „kup butelkę whiskacza”, a sekundę później ona widzi reklamę Red Lable.

Systemy reklamowe śledzą wszystko co robisz i precyzyjnie dobierają reklamy. Plus, masz wpływ na demografię klienta. Co daje wspaniałe efekty.

#2 Szybkie wyniki.

Content marketing pomimo wielu wad jest świetny. Sam go stosuję. Jednak traktuj go jak dodatek, a nie podstawę strategii.

Dla mnie content marketing jest sposobem, aby zbudować silną relację z listą i pozycjonować swój brand. Za pomocą kontentu możesz wypozycjonować się na eksperta.

Niezależnie od tego kim jesteś.

Content IS KING, buy Paid Traffic IS KING KONG.

Dlatego podstawą budowania listy jest płatna reklama, a content pozwoli Ci przekonać jeszcze więcej klientów.

#3 Skalowanie biznesu.

Moją pierwszą listę adresową zbudowałem za darmo.

Przenikałem na fora dyskusyjne i udzielałem porad. Z czasem zacząłem umieszczać linki w stopce do bloga, a potem do strony squeeze page.

Miałem wtedy z 20 lat, chodziłem bez okularów i mogłem zjadać 2 pizze dziennie bez obawy o talię.

Czasy się zmieniły, a ja w końcu chciałem zmonetyzować listę.

Okazało się, że czyta mnie 4 tysiące ludzi. Ale za bardzo nie potrafiłem im sprzedawać.

Do czasu, aż poznałem swoich mentorów.

W końcu na mojej pierwszej kampanii zarobiłem 22 tysiące złotych. Czułem się ważny jak prezydent na Marszu Niepodległości.

Ale nie miałem pojęcia, że można osiągnąć dużo więcej.

Pierwsze moje zyski reinwestowałem w płatną reklamę. Gdy zacząłem osiągać ROI, odkręciłem kurki. Efekt był widoczny natychmiast. Zbudowałem listę na 750 000 subskrybentów, a moje obroty przekroczyły 250 tysięcy miesięcznie.

Okej…Skoro jest tyle zalet płatnej reklamy to dlaczego tak mało firm w nią inwestuje?

Odpowiedź jest prosta i przypomina proces odchudzania.

Każdy może mieć 6-pack na brzuchu, ale nie każdy chce podjąć wysiłek.

Firmy mają różne wymówki, ale prawdziwy powód jest prozaiczny.

Prawie nikt nie potrafi uzyskać ROI (zwrotu z inwestycji).

Gdybyś w kasynie ogrywał maszynę to jak długo byś grał?

Więc odpowiedzmy sobie na pytanie.

Czemu firma ma problem z ROI?

@1 Wysokie koszty reklamy.

Reklama to czysta matematyka.

Wiem, że każdy z nas rzucał na szkołę kamieniami, gdy liczyliśmy całki, ale na szczęście tutaj mamy bardzo prostą matematykę.

Musisz mierzyć wszystko.

I dopiero wtedy podejmiesz mądrą decyzję.

Ale jest różnica, gdy płacisz 30 groszy za kliknięcie, a gdy płacisz 60 groszy. Przy 30 groszach możesz mieć ROI, ale przy większych stawkach już niekoniecznie. Dlatego musisz dbać o koszty reklamy.

Jak obniżyć koszty? Piszę o tym tutaj >>>>

@2 Brak lejków sprzedażowych.

Gdy zaczynałem reklama była tania jak barszcz. Dziś to ośmiorniczki w 5 gwiazdkowej restauracji.

Dlatego firmy robią wszystko, aby skonwertować leada przy pierwszej wizycie. Ważne, aby pozyskiwać klientów na plusie lub przynajmniej wychodzić na zero.

Chcesz tak? Potrzebujesz lejków.

@3 Chcesz od razu zarobić.

To normalne.

Nasz gadzi mózg lubi mieć gratyfikację instant. Tymczasem inwestowanie w listę przypomina maraton.

Oczywiście musisz zarabiać i generować zysk, ale nie patrz na to ile zarabiasz w ciągu dnia, ale ile zarabiasz w okresie 90 dni. Wtedy możesz policzyć faktyczne ROI.

Nikt nie lubi patrzeć z ekscytacją jak wysycha farba, ale niektórzy klienci dojrzewają wolniej.

Potrzebują czasu, aby podjąć decyzję.

Daj im czas i nie odpuszczaj. Rób cały czas followupy, a w końcu kupią.

Adrian Kołodziej jest ekspertem do spraw marketingu, budowania lejków sprzedażowych i generowania leadów. Jest czołowym liderem na rynku marketingu internetowego. Jego agencja reklamowa pomaga małym firmom zdobywać klientów przez internet. Swoja karierę rozpoczął w 2009 roku. W ciągu roku zbudował listę na 750 000 adresów. Od tamtego czasu zajmuje się generowaniem leadów, budowaniem list i projektowaniem całych kampanii dla klientów prywatnych.
Previous Post

Targetowanie reklam na Facebooku

Next Post

Jak robić marketing na Instagramie?

Next Post

Jak robić marketing na Instagramie?